Tak naprawdę żyje się tylko dla chwil. Tych, które w ułamku sekundy sprawiają, że życie wiruje wokół radosnego momentu.
Pierwsza miłość, pierwszy oczekiwany od wielu chwil pocałunek, tłum w czasie koncertu śpiewający jednym głosem, pierwszy powiew wiosny, pierwsze piwko w słoneczny letni dzień, wspólny orgazm dwóch kochających się ludzi, radość z narodzin dziecka, poczucie spełnienia, wolności, łzy radości.
Każdy inaczej definiuje te chwile, nie zmienia się jednak rodzaj euforii, swoistego orgazmu emocjonalnego.
Słowa nie pozwalają na opisanie tego wspaniałego doznania.
Coś niesamowitego.
Dedykuję więc owej chwili ten wpis. Niech żyje wiecznie w każdym z nas.
reszta wpisów nieopublikowana
..
2009-01-05 04:48 - To read or not to be
2008-10-21 03:07 - Self-Confidence
2008-10-14 23:58 - Love
2008-09-18 17:10 - ?
2008-09-09 13:52 - Agony..
2008-09-04 23:51 - Not fucking great..
2008-09-01 00:53 - And What?
2008-07-18 01:44 - Passion
2008-06-30 00:29 - Why?
2008-06-24 22:09 - Paranoid
2008-06-23 20:31 - Alone
2008-06-23 17:06 - Alleviation
Długo zastanawiałem się - dlaczego? Przeanalizowałem wszystko co pamiętam i nic.
Co dzień budze się z tym samym bólem serca - i tym samym uciskiem na gardle.
Lewituje tak jak dawniej, zaciskam zęby, tłumię łzy - stare znane uczucie, które wierzyłem, że nie powróci.
Mam ochotę skulić się i zostać zapomniany przez wszystkich, zostać sam z moimi myślami.
...
"Kiedy umrę kochanie,
gdy się ze słońcem rozstanę (..)
Czy mnie wtedy przygarniesz,
ramionami ogarniesz"
Pushes me again into darken territory
Under pressure of anger to become stronger
Building a wall to not feel.
...
To nawet miłe uczucie, znów być na zewnątrz, z boku - dla siebie. Taki przyjemny ból, który przypomina mi jeszcze nie zamierzchłe czasy, gdy płakałem dla siebie, a nie przez kogoś, czy przez coś. Znów pukam w szybę monitora krzycząc jak mi źle. Niewiem jak długo wytrzymam.
Chyba powinienem uczynić mego bloga prywatnym, już i tak tylko ja go czytam, a nie ma sensu psuć humor nikomu innemu, przecież świat jest taki piękny :)
A zeby nie było zbyt głucho: Offspring - Fix You
If i could fly..
...
Niesamowite jak inną staje się człowiek osobą gdy życie wyrysuje na nim swoje ślady. Niezauważalne pozornie, urywające serce miłosne zadurzenia, przyjaźnie na całe życie, perwersyjne seksualne uciechy, nietrzeźwe umysły, narkotyczne wizje oraz nieustanne poznawanie innych doświadczających. Wszystko pogrzebane, obce - niesamowite że własne - po to szkocka przy monitorze, by zapić szok i odpowiedzieć na pojawiające się pytanie - Co jeśli? A więc czemu żal i smutek po tej wycieczce? Oto jest pytanie.. Warte niewątpliwie więcej niż kilku łyków złocistego trunku.
Ciekawe kiedy będę na nie w stanie odpowiedzieć... hmm?
...
All of my love
Dzięki za doświadczenia i za to, że mogłem tą wycieczkę zrobić.
It`s meant to be, as it was from beginning.
Atrabiliousness was my destiny.
But i`m good with it, paradoxical.
I have to feel sadness to be happy.
...
Jestem jak nie pasujące do siebie puzzle, jak części niezrozumiałej układanki.
"I wish that i could tell you
What you don't know
I dream about that day
But it's impossible"
...
Zastanawiam się nad zamknięciem bloga. W sensie stworzeniem z niego mojej prywatnej przystani.. i tak nikt nie rozumie co w nim pisze..
Piosenka na dziś:
Shawn Hlookoff - She Could Be You

![]() |
![]() |
Zespół: Riverside Album: Second Life Syndrom Rok Wydania: 2005 Typ Muzyki: Progressive Rock / Progressive Metal |
![]() |